Każda zmotoryzowana osoba z całą pewnością doskonale pamięta zakup swojego pierwszego samochodu. Dla jednych był to najdroższy model znanej marki auta, który dostali od rodziców być może z okazji ukończenia liceum, zdania jakiegoś ważnego egzaminu albo dostania się na wymarzony kierunek studiów.

Kupujemy plandekę na nasz nowy samochód

pokrowce samochodoweZ dumą prezentowali go później kolegom, których rodzin nie było stać na tego typu drogie prezenty dopasowywali odpowiednie pokrowce samochodowe i plandeki do samochodów osobowych, mające chronić auto zarówno z zewnątrz jak i od wewnątrz przed szkodliwymi warunkami atmosferycznymi, kurzem i brudem. Z całą pewnością były wśród nich osoby, które szczerze doceniły podarowany im prezent, przyjęły go z wdzięcznym sercem i obiecały sobie, że rodzice nie pożałują wydania tak dużej ilości ciężko zarobionych pieniędzy na drogą zabawkę dla syna czy córki. Niestety, są również ludzie, których od najmłodszych lat nauczono, że należy im się wszystko co najlepsze i które wcale nie odczuwały jakiejś specjalnej wdzięczności. Być może nawet z pretensją w głosie zapytały rodziców, czy do auta dołączony jest specjalnie dopasowany pokrowiec na samochód czy też może tylko pokrowiec do przewozu psa. O ile z całą pewnością nie było to miłe w stosunku do osób, które sprawiły dziecku tak drogi prezent, to jednak po latach beztroskiego wychowania dziecka w nieograniczonym dobrobycie, należało się tego spodziewać. Znacznie więcej jest wśród nas osób, których pierwszymi pojazdami były dość tanie, używane samochody kupione od kogoś zaprzyjaźnionego albo po prostu od handlarza.

Osoby takie przyjeżdżały po prostu w wyznaczone miejsce, podczas kiedy handlarz zdejmował plandeki na samochody z aut, które mieściły się w granicach ceny, którą mógł zapłacić potencjalny nabywca. Kiedy wreszcie udawało im się dobić targu i stawaliśmy się właścicielami używanego auta, z cała pewnością ogarniała nas olbrzymia duma – która była jeszcze większa, jeśli pieniądze na nasz pierwszy samochód zarobiliśmy samodzielnie, bez pomocy rodziców.