Mówi się, ze jeżeli przyciąga się do siebie negatywne myśli to zawsze coś złego się przytrafi. Gdy tylko coś złego może się stać a to rozważasz, zapewne także do Ciebie przyjdzie.

Nie każdy ślub przebiega tak, jak powinien

fotograf wesele Szczególnie, gdy mamy dwudziesty pierwszy wiek i technologia poszła tak daleko, że dalej jest już chyba czarna dziura i otchłań. Takie najgorsze spotkanie z techniką miała pani Małgorzata podczas tego jedynego dnia w życiu, kiedy mówi się tak. Na swoim ślubie, który skrupulatnie planowała ze swoim narzeczonym, a teraz mężem od dłuższego czasu coś zakłóciło ich spokój. Fotograf ślubny, który był zatrudniony akurat uchwycił te momenty na zdjęciach. Chociaż nie o takie zdjęcia ślubne młodym chodziło. Wszyscy wiedzą na czym polega nowa zabawa z aplikacją na telefon, która ma za zadanie na mapie pokazywać pewne stworzenia z japońskiej bajki, które trzeba szukać w różnych zakątkach miast, na przykład Warszawy. Pani Małgorzata zaplanowała, że weźmie ślub w parku. Jako, że teraz urzędnik Stanu Cywilnego może udzielić ślubu poza murami urzędu postanowili z tego skrzętnie skorzystać. Fotograf na ślub był już na miejscu. Powoli fotografował uroczystość: gości, którzy przybyli, stół na którym zaraz miały zostać złożone podpisy wzruszonych rodziców. Fotograf ślub stanął na wysokości zadania i przepięknie zrobił zdjęcia. W momencie, gdy wygłaszana była przysięga wokół zrobił się szum. Mąż pani Małgorzaty nie chciał się wytrącać z równowagi, dlatego powtarzał słowa przysięgi, jednak hałas idący ze strony gości był coraz większy. Fotograf wesele warszawa odwrócił się od młodej pary i pstryknął kilka zdjęć w przestrzeń, która młodym nie była widoczna.

Jak się okazało jedna z nastolatek robiła hałas, ponieważ gdzieś między gośćmi ukryty był stworek z japońskiej bajki, którego musiała schwytać. Goście odganiali kolejne osoby, które przyszły w poszukiwaniu stworków. Fotografia ślubna, która została wykonana młodym i gościom w parku bez wycięć ma ludzi, którzy te stworki łapią…