Któregoś dnia, mama poinformowała mnie, że ciocia zachorowała. Niestety, mieszkała ona za granicą i nie miała tam nikogo, kto mógłby jej pomóc. Złamała nogę i miała jeszcze jakieś inne dolegliwości. W trakcie jej powrotu do zdrowia, potrzebowała kogoś, kto mógłby pomagać jej w zwykłych czynnościach codziennych, a nie chciała nikogo obcego.

Jak podróżować, to tylko z walizką z rączką

walizki Puccini z rączkąZostałam oddelegowana do wyjazdu do cioci. Nikt inny w rodzinie nie miał tak wolnych godzin i luźnego grafiku, a ja mogłam pracować właściwie z każdego miejsca na ziemi. Musiałam więc się spakować. Znalazłam walizki Puccini z rączką w sklepie, podczas zakupów, tydzień przed wyjazdem. Według mnie, teraz tylko walizki z rączkami i kółkami powinny być produkowane. Nie wyobrażam sobie targać ciężkiej walizki i jeszcze kilku innych rzeczy, bo bym sobie z tym nie poradziła. Walizka była bardzo elegancka i spodobała mi się. Stwierdziłam, że ten wyjazd spadł mi jak z nieba, bo przynajmniej będę miała walizkę na wyjazd wakacyjny. A tak, to chociaż nie musiałam ja płacić za walizkę, bo mama mi wszystko sponsorowała z racji tego, że zgodziłam się pomóc cioci. Zaszalałam i wybrałam sobie różową walizkę. Jednak nie taką w jaskrawym odcieniu, a w stonowanej fuksji, lekko wchodzącej już w fiolet. Nie wiedziałam jeszcze nikogo z taką walizką, więc cieszyłam się. Lubię być oryginalna i mieć dodatki, których nie nosi co druga osoba na ulicy. Najgorsze w tym wszystkim było pakowanie, bo nigdy nie wiem, co jeszcze będzie mi potrzebne.

Na szczęście jakoś udało mi się upchnąć wszystko, co najważniejsze i ja wraz z moją walizką byłyśmy już w drodze na lotnisko. Oddałam ją do bagażu rejestrowanego, bo była zbyt duża i ciężka na podręczny. Na szczęście przetrwała podróż i nic się nie stało z jej zawartością.