Zofia była z wykształcenia paleontologiem. Niestety jest to jeden z tych kierunków, po których ciężko o pracę w zawodzie. Imała się więc różnych zawodów, starała się być elastyczna. Czuła się jednak niespełniona. Marzyła o pracy, która miałaby jakiś większy sen. wklepywanie cyferek do komputera albo obsługa klienta to nie był szczyt jej ambicji.

Ławki parkowe podstawowym wyposażeniem parku

ławki parkoweOglądając z chłopakiem po raz setny „Jurasic Park” olśniło ją. Przecież mogą zrobić coś podobnego u siebie w Solcu! Zenek nie podzielał entuzjazmu: „ Nie, nie możemy. Nie mamy dinozaurów”. To jednak dla Zofii nie było problemem. Sprzedała starą rodzinną posiadłość w Górach Świętokrzyskich a za pieniądze kupiła spory kawałek ziemi pod Solcem. Wynajęła artystów rzeźbiarzy i zleciła im wykonanie szereg realnej wielkość rzeź dinozaurów. Tak przygotowany Park otworzyła zaraz po ustawieniu rekonstrukcji. Na terenie początkowo były tylko kasy, ławki betonowe parkowe no i dinozaury. Z czasem doszły kosze parkowe (powinna pomyśleć o tym dużo wcześniej) i donice betonowe z orientalnymi roślinami mającymi imitować te z epoki kredy. Po dwóch latach Park zarobił wystarczająco pieniędzy aby na jego terenie otworzyć małą restauracyjkę i muzeum. Na zewnątrz restauracji dostawiono grill betonowe i rozdawano darmową kiełbasę.

Po trzech latach zamontowano karuzelę. Park rozwija się niesłychanie. Początkowo zwiedzanie zajmowało turystom dwie, góra trzy rodziny, teraz goście rezerwują na atrakcje cały dzień. Zofia jest z siebie, zabawne w jaki sposób udało jej się wykorzystać swoje nietypowe wykształcenie.