Witajcie wszyscy, nazywam się Jacek i w branży poligraficznej pracuję już kilkanaście lat. Przeżyłem już wiele nowych trendów dotyczących coraz to lepszych i ładniejszych gadżetów. Na samym początku szał robiły kubki na których widniały loga firmy, koszulki z zabawnymi napisami.

Samodzielnie wykonane kalendarze książkowe z logo

kalendarze książkowe z logoPóźniej nadeszła era poduszek ze zdjęciem oraz gadżetów do szkoły takich jak piórnik, zeszyty czy długopisy. Wreszcie nadeszła moda na tłoczenie na gorąco. Mój pracodawca zainwestował w sprzęt bardzo dużo pieniędzy licząc na spore zyski. Problem polegał na tym, że nikt bez specjalnego szkolenia nie był w stanie tej maszyny obsłużyć. Trafiłem więc do stolicy, gdzie przebywałem na dwutygodniowym szkoleniu z zakresu tłoczenia gadżetów reklamowych na gorąco. Powiem szczerze, że podchodziłem do tego z ogromnym dystansem i niezbyt chętnie tam pojechałem. Gdy jednak mój szkoleniowiec pokazał możliwości tej maszyny. Na moich oczach w parę minut stworzył kalendarze książkowe z logo, które wyglądały totalnie niesamowicie. Na kolejnym dniu przeszedłem przez cykl szkoleń wykładów i warsztatów jak sprawić,by obróbka takich materiałów była jak najbardziej efektowna i przynosiła firmie jak najmniej strat. Dowiedziałem się także jak działać, aby tłoczenie było coraz bardziej efektywne. Podziwiałem cierpliwość prelegentów, gdyż sam czasami dostawałem szału projektując kalendarze trójdzielne dla firm, a raczej ich nagłówki.

 

Byłem wzorowym uczniem i skrzętnie wszystko notowałem. Na koniec cyklu szkoleń otrzymaliśmy możliwość wytworzenia własnych gadżetów, w związku z tym wykonałem własny kalendarz książkowy. Jako, że mój został oceniony najwyżej cała do naszej firmy przyjechał szkoleniowiec, który zaprezentował nam możliwości naszej maszyny.