Czasem nie zdajemy sobie sprawy, ze mamy do czegoś talent. Mogliśmy nigdy nie słyszeć o jakiejś technice, dziedzinie sztuki, czy zawodzie, nie mieliśmy okazji spróbowania czegoś, więc nie wiemy, ze poradzilibyśmy sobie z tym zadaniem. U mnie tak było w przypadku szycia.

Prosta w obsłudze Siruba stebnówka

siruba stebnówkaAni moja babcia ani mama nie zajmowały się nigdy robótkami ręcznymi. Babcia jeszcze czasem zrobiła wnukom jakiś szalik na drutach, ale niż poza tym. Na pewno nie było to nic zaawansowanego. Sama próbowałam raz czy drugi zrobić taki szaliczek, ale skończyło się na kilku nierównych rządkach ściegu. Nie spodziewałam się zatem, że może będę w czymś takim dobra. Okazało się jednak, że na zajęciach techniki odkryłam swoją pasję. Mieliśmy tam zajęcia z szycia. Kiedy po raz pierwszy zobaczyliśmy siruba maszyna to patrzyliśmy tylko po sobie i nikt nie chciał zaczynać, żeby się nie skompromitować. W końcu zaczęła nasza nauczycielka, a my miałyśmy się przyglądać. Jak ona to robiła to wszystko wydawało się proste. Jednak jak sama zaczęłam szyć to nie sprawiało mi to takiej trudności jak myślałam. Siruba stebnówka nie wyglądała już tak przerażająco. Na kolejnej lekcji nawet zaczęło mi się to podobać. Nie miałam jednak możliwości, żeby kupić sobie droga maszynę do domu.

Okazało się jednak, że jakaś znajoma babci ma swoja starą maszynę i jej nie używa. Była to siruba overlock dobrej jakości. Od tamtej pory używam tylko maszyny tej marki, a sama pracuję jako krawcowa. Lekcje w szkole do czegoś mi się przydały.