Jakiś czas temu postanowiłam podjąć jakąś pracę tymczasową. Nie wiedziałam wtedy nawet, że tak mi się spodoba. Zastanawiałam się, w jakiej branży się odnajdę. Nie było to łatwym zadaniem, aby zdecydować się na jakiś konkretny zawód. Dlatego szukałam w różnych miejscach aż trafiłam na pracę, która mnie zainteresowała.

Praca z przewijarkami tkanin

przewijarki tkaninTrafiłam do takiego przetwórstwa włókienniczego, gdzie królowały różne tkaniny. Gdy byłam mała, uwielbiałam wybierać w sklepach materiały i szyć z nich ubrania dla moich lalek. Tutaj, czułam się, jakbym przezywała powrót do dzieciństwa. Mieliśmy przewijarki tkanin i to głównie na nich pracowaliśmy. Takie przewijarki zdecydowanie ułatwiały nam pracę. Nie musieliśmy wszystkiego robić ręcznie. Zadaniem takiej maszyny było ułożenie materiału w taki rulon. Moim zadaniem było tylko włożenie tkaniny do przewijarki, a maszyna zawijała wszystko już sama. Co jakiś czas dostawaliśmy nowe tkaniny i tak w kółko przygotowywałam tkaniny, potem je ściągałam z maszyny i układałam na specjalnych półkach. Przyjeżdżali do nas klienci i czasem dzięki takiej maszynie potrafiłam dokładnie odmierzyć ilość materiału, jaka będzie im potrzebna. Gdy kupowali po jeden metr, to nie było takiego problemu, natomiast gdy kupowali już hurtowo, dla jakiejś marki odzieżowej, to właśnie gdyby nie maszyna, to byłoby o wiele ciężej namierzyć taką ilość materiału. Wszystko szło mi szybko i sprawnie i przyznam, że zadowolona byłam z takiej pracy.

Niektórzy mówią, że w pracy nie jest kolorowo. U mnie wręcz przeciwnie. Kolory tkanin, które się u nas przewijają są we wszystkich kolorach tęczy. Zawijam je w ruloniki, żeby jeszcze ładniej się prezentowały i aby łatwiej je odmierzać i sprzedawać naszym klientom. Zadanie w sam raz dla mnie.