Od dawna zastanawiałem się, jak by tutaj móc jeździć sportowym, dynamicznym i nietuzinkowym samochodem, ale jednocześnie, żeby móc na tym zarobić. Długo nad tym myślałem, jednak jak można się domyślić, nie jest to prosta sprawa.

Atrakcyjny prezent dla faceta się sprzeda

prezent dla facetaGdyby tak było, niemal każdy byłby w stanie jeździć takim samochodem. Co jest w tym trudnego? Utrzymanie się na rynku, żeby nie splajtować. Oczywiście, na dobrą sprawę wystarczy dwóch, trzech klientów na miesiąc, żeby przynajmniej spłacić ratę kredytu. Wiadomo też, że można zorganizować odrobinę tańsze samochody które byłyby czysto zarobkowymi bolidami. Tak więc wymyśliłem żeby założy firmę prezent dla faceta. Jak doskonale wiadomo, prezenty dla faceta w takiej postaci jak jazda na torze samochodem sportowym takim jak Ferrari F430 to coś, o czym marzy każdy, dosłownie każdy facet. Tak sobie wymyśliłem, żeby mieć kilka samochodów takich jak wcześniej wspomniany model wprost z Maranello, ale i Lamborghini Gallardo oraz Nissana GTR – to były by swojego rodzaju perełki, jednak miałbym też wcześniej wspomniane słabsze samochody, które mogłyby również służyć jako samochody szkoleniowe, przed jazdą tymi bestiami, za co oczywiście byłoby też zapłacone. Ryzyko jest takie, że w razie awarii pieniądze zarobione przez miesiąc mogą pójść tylko na to, a dodatkowo może być czasem brak klientów, więc nie byłoby za co spłacić raty kredytowej za te samochody. A musiałbym wziąć pewnie z 700tysięcy złotych.

Powoli dochodzę do wniosku, że lepiej byłoby zakupić jeden super samochód i kilka odrobinę słabszych, i zobaczyć jak to będzie się kręciło i dopiero ewentualnie dokupować dalsze modele i rozwijać firmę.