7 lipca 2014 roku nad Bydgoszczą przeszła straszna burza, którą pamiętam aż do dnia dzisiejszego. Wielu naukowców uważa, że rodzaj tej burzy należał do najsilniejszych, jakie tylko mogą istnieć. Zgadzam się z tym, ponieważ sama odczułam jej siłę w postaci wyrządzonych strat.

Straty po burzy – domofon jednorodzinny i oświetlenie

domofon jednorodzinny

Podczas przejścia nawałnicy, piorun uderzył w dach mojego domu. W tym czasie zapaliły się lampy kanlux, a przecież ich nie włączałam. Wyglądało to tak, jakby energia wyładowania atmosferycznego została przechwycona przez urządzenie oświetleniowe. Byłam bardzo zdziwiona, ponieważ nigdy nie dostrzegłam takiego zjawiska. Po burzy chcąc włączyć z powrotem sprzęt i oświetlenie okazało się, że żarówka led e27 się nie pali. Nasz domofon jednorodzinny również nie dawał pozytywnych oznak. Wyglądało na to, że od uderzenia nastąpiło przepięcie. Impuls elektomagnetyczny spowodował, że skoff tango również przestały działać. W tym momencie byłam załamana, ponieważ dopiero, co zostały zamontowane. Musiałam wezwać na drugi dzień elektryka, ale zanim to zrobiłam, musiałam posprzątać w ogrodzi po nocnej nawałnicy. Lampy solarne zostały przewrócone przez połamane gałęzie drzewka owocowego, które posadził dziesięć lat temu mój tato. Pan Zenek, który zajmuje się elektryką przybył do mojego domu i sprawdził urządzenia. Pierwsze co, sprawdził lampy kanlux. Miałam rację, że nastąpiło przepięcie, a w niektórych miejscach zostały popalone kable. Oprawy led zostały odkręcone przez elektryka, a kable wymienione.

Sądząc po stratach, jakie wyrządziła burza, warto następnym razem zaopatrzyć się w listwę antyprzepięciową, albo chociażby piorunochron. Może to naprawdę zaoszczędzić nam zarówno pieniędzy jak i strachu. Będzie to na pewno rozsądne rozwiązanie.

W naprawie oświetlenia w domu pomogła nam strona –HALOGEN.pl – domofon jednorodzinny