Każdy z reguły z pewnym rozrzewnieniem oraz wielkim sentymentem wspomina swoją pierwszą podjętą pracę. Czasem była to jedynie „fucha” dorywcza (na wakacje czy weekendy), którą należało pogodzić z nauką lub studiowaniem, czasem praca w której zostawało się na nieco dłuższy czas.

Malowanie dachów jest ciężkie, ale można zarobić

malowanie dachówJak wyglądała moja pierwsza praca i co w niej robiłem? Jak większość osób nie zaczynałem pracy bezpośrednio w zawodzie, a raczej brałem to, co wpadło mi w ręce. W swojej pierwszej pracy zajmowałem się typową pracą fizyczną, a była to renowacja pokryć dachowych. Czyli nic innego jak malowanie dachów oraz wszelkie inne czynności z tym związane, jak na przykład porządkowanie, przygotowanie dachu do nałożenia farby czy ustawienie odpowiedniego rusztowania. Czasem zdarzały się także inne zlecenia, z racji tego, że firma i nasza ekipa działała na terenie całego miasta Kraków i stosunkowo sporych jego okolic. Zdarzały się więc inne zlecenia, takie jak malowanie hal czy po prostu obmalowanie komuś całego mieszkania (ścian czy sufitów) lub innych budynków gospodarczych. Często zdarzało się, że malowanie dachówki wymagało wielkiego wysiłku i niezwykłej precyzji, tak aby wykonać swoją pracę dobrze i w sposób zadowalający dla zlecającego nam prace klienta. Mimo tego, że malowanie dachów nie było z pewnością pracą moich marzeń – wspominam ją bardzo dobrze. Z pewnością było to cenne doświadczenie i prawdziwa szkoła życia, którą teraz pracując w obecnym miejscu wspominam z uśmiechem na ustach – farba do malowania dachu była przez długi czas niezmywalna z różnych części mojego ciała i ubrań roboczych. Fajnie jest mieć takie wspomnienia.

Podziwiam ludzi, którzy zajmują się tym przez większość czasu swojego życia. Warto ich docenić, ponieważ każda praca fizyczna jest z pewnością trudna i bardzo wyczerpująca.

Więcej informacji o dachach http://malowaniedachu.com