Pielęgnacja terenów zielonych nie wydaje się ciężka, może nawet jest prostsza niż pielęgnacja ogrodów. Jednakże największym problemem przy danej pielęgnacji w mieście jest powierzchnia, jaką te tereny zajmują. A jest ona wbrew pozorom całkiem spora, gdyż jest rozłożona na terenie całego miasta i nie tylko wymaga pielęgnacji, ale dochodzi dodatkowy problem związany z przemieszczaniem się pomiędzy kolejnymi skupiskami zieleni miejskiej.

Dlaczego pielęgnacja zieleni miejskiej sprawia problemy?

Pielęgnacja zieleni miejskiejZe względu na olbrzymią różnorodność roślin jak i warunki na których się znajdują nic też dziwnego, iż powodują one olbrzymi koszt w budżecie miasta. Zwłaszcza w postaci rozległych parków. Jednocześnie nie można z nich zrezygnować z powodu potrzeby jaką odgrywają dla społeczeństwa jako miejsce do spotkań, spacerów czy też zabaw dla dzieci. Stanowią ostatecznie zielone płuca miasta, które chociaż częściowo starają się zniwelować smog postały w wyniku odprowadzania spalin pojazdów do atmosfery. Dobrze urządzona zieleń miejsca w postaci skwerów, alejek czy też parków jest jednocześnie dla miasta porządną wizytówką, gdyż większość przejezdnych, nawet jeśli ostatecznie skieruje się go kolejnej galerii handlowej – zwróci uwagę na zieleń jaka znajduje się w mieście. A ta stanowi porządny kontrast dla szarych i przytłumionych kolorów elewacji budynków i nadaje więcej życia w miejskiej palecie barw. Ze względu na zagęszczenie budynków i ogólny tłok w mieście stara się dążyć do pielęgnacji drzew i roślinności, chociażby ze względu na to, by nie było potrzeby jej wycinania, albo co gorsza wyrywania. Wycinka drzew w mieście stanowi skomplikowany proces, w którym to trzeba wyjątkowo uważać na takie elementy jak chociażby elewacja budynków czy napowietrzną instalację elektryczną, której zawadzenie wiązałby się z tragedią. Drzewa wycinane są stopniowo, począwszy od kolejnych gałęzi, z czego te największe dzielone są na kilka mniejszych części, po czym przystępuje się do pnia, który podobną metodą dzieli się od góry na niewielkie odcinki i zrzuca na ziemię.

Pozostawiony, ostateczny kikut poddaje się procesowi takiemu jak – fazowanie pni. Robi się to w celu usunięcia pozostałości części nadziemnej drzewa pozwalając na wyrównanie terenu i usunięcie z widoku rażącego kikuta niegdysiejszego drzewa.

Artykuł powstał przy współpracy z firmą:

Logo A-garden