Gdy mój syn skończył dwanaście lat zabrałem go na spacer po stadionie. Opowiadałem mu, że dawniej byłem tam z ojcem na finałowym meczu. To były czasy, w których piłka nożna odgrywała bardzo ważną rolę w moim życiu.

  Inwestycja w trybuny sportowe

trybuny sportoweRzadko wychodziłem z moim tatą. Jednak tego dnia zabrał mnie na takie widowisko. Tego dnia trybuny sportowe były pełne. Byłem szczęśliwy. Wtedy zostałem właścicielem meczowej piłki. Jeden z piłkarzy kopnął piłkę tak mocno, że uderzyła w siedziska stadionowe i odbiła się prosto w ramiona mojego ojca. Tą historię przekazałem swojemu synkowi. Podczas wizyty na stadionie okazało się, że jest na nim remont. Ktoś wymieniał każdy element tego wielkiego gmachu. Postanowiłem odkupić krzesełka stadionowe z sektora, na którym wtedy siedziałem. Po rozmowie z kierownikiem okazało się, że nie ma z tym żadnego problemu. Musiałem tylko pożyczyć większy samochód dostawczy od mojego przyjaciela. Już w następnym tygodniu w moim korytarzu znalazł się nowy element wystroju. Początkowo żona nie była zadowolona. Uważała, że krzesełka kłócą się zresztą wystroju. Po długich dyskusjach ostatecznie pozostały na swoim miejscu. Pomógł mi w tym mój syn, który wstawił się za moją fanaberią. Teraz mamy bardzo nietypowy korytarzyk, który przypomina poczekalnię w poradni. Mi to jednak nie przeszkadza.

Uważam, że to naprawdę sympatyczna pamiątka. Jestem ciekaw, czy są to rzeczywiście te miejsca na których siedziałem w tamtym czasie. Niestety nie mam już naszych starych biletów i nie mogę tego zweryfikować.