Wiele osób jadąc na wakacje pierwsze o czym myśli, to oczywiście to, gdzie można byłoby pojechać. Dając na to, że mają być to wakacje czy urlop w kraju mamy kilka opcji. Może być choćby morze, Sarbinowo, Trójmiasto itd. Może być to też jakieś jezioro, czy to na Mazurach, czy to w środkowej Polsce.

Domki letnikskowe w różnych rejonach Polski

noclegiOczywiście zostają jeszcze nasze piękne, Polskie Góry, których trochę mamy:Tatry, Sudety, Bieszczady itd. Wypisałem tylko tyle, ale zapewniam, że mamy ich jeszcze trochę. Wybór z reguły zależy od tego, czy lubimy spędzać czas aktywnie, czy nie. Jeżeli lubimy aktywny wypoczynek to na 80% bierzemy góry. Możemy pochodzić po górach, domki są niezłe itd. Jeżeli chcemy leniuchować, to wybieramy morze lub jezioro. Mniej pieniędzy – jezioro, więcej morze. Sarbinowo domki to może nie jest hotel ze spa jednak to nocleg w przyzwoitej cenie w dobrych warunkach. Teraz co prawda wiele osób wyjeżdża jeszcze za granicę na wakacje, ale ja osobiście uważam, że dobrze najpierw poznać naszą ojczyznę od podszewki. I właśnie tutaj dochodzimy do głównego wątku, co jest lepsze? Domki mają taka zaletę, że są tanie(oczywiście zależnie też od tego, jakie to są domki). Ja osobiście jeżeli gdzieś jeżdżę, to nie mam zasady, że mieszkam tu czy tam. Ogólnie domki letniskowe uważam za bardzo fajną opcję, szczególnie jeżeli mamy na myśli domki letniskowe nad morzem. Ogólnie muszę przyznać, że nawet tanie domki letniskowe nad morzem czy to gdzieś przy Mielnie, Trójmieście itp. naprawdę mogą zadowolić nas. Chociaż oczywiście bardziej wybredne jednostki będą i tak narzekać, ponieważ do prysznica lub ubikacji trzeba specjalnie chodzić a to już jest nie tak. Mi to nie przeszkadza, dlatego też mieszkanie w namiotach też lubię.

Oczywiście mieszkanie tylko przez jakiś tam krótki czas. Wiadomo, że jest to moja subiektywna opinia i wiele osób się ze mną nie zgodzi, ale uważam, że nie ma sensu wynajmować pokoju w hotelach, ponieważ domki doskonale pozwalają nam na spędzenie urlopu tam, gdzie właśnie pojechaliśmy.