W ubiegłym miesiącu świętowałam z mężem dziesiątą rocznicę ślubu. Z tej okazji rodzina zafundowała nam tygodniowy pobyt nad morzem. Dziadkowie wzięli do siebie naszą córeczkę, a my mogliśmy się zrelaksować i nie martwić się niczym. Bardzo przydał nam się taki urlop. Nie tylko mogliśmy uczcić rocznicę ślubu, ale również odpocząć od pracy.

Perłowy naszyjnik na prezent

naszyjnik z perełMieszkaliśmy w ładnym hotelu na Półwyspie Helskim. W naszą rocznicę wybraliśmy się do restauracji. Postanowiliśmy dobrze spędzić ten dzień. Jedzenie było przepyszne. Wymieniliśmy się również prezentami. Kupiłam mężowy zegarek. To bardzo praktyczny prezent. Od niego dostałam naszyjnik z pereł. Był bardzo piękny. Perły były białe z lekkim połyskiem. Ubrałam go od razu w restauracji. Poczułam się bardzo elegancko i wytwornie. Nie spodziewałam się takiego prezentu. Na szczęście miałam na sobie elegancką sukienkę, więc perły do niej pasowały. Bardzo miło spędziliśmy wieczór. Po powrocie z wyjazdu pochwaliłam się prezentem swojej siostrze. Przyznała się, że pomagała mężowi go wybrać. Chodzili razem do jubilerów i wybrali najpiękniejszy naszyjnik jak znaleźli. Był z naturalnych pereł, sprzedawca go zachwalał i zdecydowali się na kupno. Perły od bardzo długiego czasu są symbolem elegancji i harmonii, maż postanowił mi kupić naszyjnik na wyjątkowe okazje. Kiedy ubieram ten naszyjnik czuję się jak księżniczka na balu. Cieszę się bardzo, że go dostałam.

Perły będę zakładać na specjalne okazje. Nie jest to element biżuterii, który nosi się na co dzień. Spodobały się bardzo mojej mamie. Do kompletu dała mi kolczyki, które dostała kiedyś od swojej mamy. Ubrałam ten komplet na Wigilię. Z czarno białą sukienką wyglądały bardzo pięknie. Czułam się jak na eleganckim przyjęciu, a nie rodzinnej Wigilii.