To był maj. Mimo zbliżających się wakacji nie planowałam nigdzie wyjechać. Wolałam zaoszczędzone pieniądze umieścić w jakimś bezpiecznym miejscu i obserwować jak lokata przynosi zyski. Znajomy zaoferował mi pewne rozwiązanie, które w jego ocenie było najlepsze.

Poradziłam sobie z oszustwem na polisolokacie

oszustwo na polisolokatyJulian powiedział, że mam umieścić pieniądze na polisolokacie, którą on swego czasu założył. Nie był w stanie odpowiedzieć mi na wiele pytań i poprosiłam o namiar na firmę, w której mogę to załatwić. Zanim jednak tam pojechałam to postanowiłam  nieco na temat tej polisolokaty poczytać. Dowiedziałam się, że nie raz zdarzało się oszustwo na polisolokaty i tego przede wszystkim chciałam uniknąć. Ludzie nie zawsze są ostrożni a to przecież chodzi o oszczędności. Zminimalizowałam ryzyko, dzięki czemu mogłam być spokojna, że oszustwo na polisolokaty mnie nie dosięgnie. Zdecydowałam także na własną rękę znaleźć bank, który jest wiarygodny a pracownik był w stanie mi udzielić odpowiedzi na wszystkie pytania. Uznała, że w tej sytuacji oszustwo na polisolokaty mnie nie dosięgnie. Julianowi zaleciłam, by rozwiązał swoją polisolokatę w miarę możliwości a środki pieniężne umieścił gdzie indziej. Jego dosięgło oszustwo na polisolokaty, którego nawet nie był świadomy. Sądził cały czas, że jego pieniądze pracują i będzie ponosił same zyski. Nie zdecydowałam się co prawda zainwestować wszystkich pieniędzy. Znaczną część zostawiłam na koncie oszczędnościowym. Zdaję sobie sprawę, że mogę ponieść ryzyko.

Zawsze dogłębnie analizuję wszystkie produkty na rynku i zanim się na coś zdecyduję to muszę mieć pewność, że jest to dobra dla mnie inwestycja. Dzięki swojej czujności udało mi się uchronić przed oszustwem na polisolokacie jestem spokojna.