Pracuję na zachodniej granicy naszego kraju. Moim zadaniem jest kontrola graniczna. Pilnuję aby nikt nic nie przemycał. Zawsze był bardzo duży ruch. Pojawiały się auta osobowe oraz wielkie tiry zmierzające ze swym towarem. Pewnego dnia przydzielono do mojej jednostki psa tropiącego.

Sprawdzałem busy trójmiasto Niemcy

 

busy trójmiasto NiemcyZostałem jego opiekunem. Razem jeździliśmy na specjalne szkolenia i pełniliśmy służbę. Mój Azor był bardzo zdolnym owczarkiem niemieckim. Potrafił wykrywać ładunki wybuchowe oraz narkotyki. Na swoim koncie miał wiele takich spraw. Raz jechały busy trójmiasto Niemcy. Dostaliśmy anonimowe zgłoszenie. Ktoś kogoś wsypał. Naszym obowiązkiem była szybka reakcja. W taki sposób zatrzymaliśmy dwa takie pojazdy. Na pokładzie jednego z nich była amfetamina. Mój pies bardzo szybko wywęszył trop. Kierowca udawał, że o niczym nie wie. Oczywiście my byliśmy porządnie przeszkoleni i wiedzieliśmy co robić w takich sytuacjach. To była moja pierwsza akcja. Dzięki niej dostałem naprawdę pokaźną premię. Mój prezes odznaczył mnie nawet specjalnym medalem za tą zasługę. Przyczyniłem się do złapania prawdziwego dilera narkotyków. Takich spraw się nie zapomina. Dwa lata później zacząłem sprawdzać busy z Elbląga do Niemiec. Wydawały mi się bardzo podejrzane. Pierwsze trzy musiałem przepuścić. Do niczego nie mogłem się doczepić. Jednak za czwartym razem jakaś osoba popełniła błąd. Nasz pies tropiący szybko wpadł na trop i znalazł spory ładunek wybuchowy. Podejrzewam, że szykowano jakiś olbrzymi zamach na terenie Niemiec. Znowu zyskałem małą popularność. Każdy chciał ze mną pracować. Moje doświadczenie było nie zwykle ważne.

Wkrótce zacząłem kontrolować coraz więcej pojazdów. Nawet nie które busy z Koszalina do Belgii zaczęły mnie celowo omijać. Bardzo szybko się o tym dowiedziałem. Oczywiście szybko zajęto się tą sprawą. Na szczęście tym razem był to czysty przypadek. Dokładnie to sprawdzono.