Wracałem wtedy ze swoją siostrą z kina. Czasami lubiliśmy oddawać się sztuce. Oboje mieliśmy podobny gust co do filmów dlatego często razem chodziliśmy. Było bardzo ciemno. Jesteśmy z okolic Krakowa dlatego podróż zawsze zajmuje nam trochę czasu.

Kancelaria adwokacka znajdowała się znajdowała się w pobliżu

 

Kancelaria adwokackaGdy byliśmy na parkingu pewien zbir ukradł torebkę mojej siostrze. Ja wtedy nie myślałem za dużo. Szybko pobiegłem za nim. Gdy go dogoniłem rzuciłem się na niego i tak rozpoczęła się walka. Uważam, że zachowałem się jak każdy inny mężczyzna. Uderzyłem go parę razy, aby wymierzyć mu własną sprawiedliwość. Kto wie ile osób jeszcze okradł. Po całej tej sytuacji przyjechała policja i zabrała nas na posterunek. Okazało się, że ten osobnik złożył mi sprawę w sądzie za pobicie. Pamiętam, że byłem okropnie wściekły. Przestałem już wierzyć w jakąkolwiek sprawiedliwość na tym świecie. Na szczęście w pobliżu mojego domu znajdowała się bardzo duża kancelaria adwokacka. Mój ojciec bardzo szybko zareagował i udał się do niej. Już następnego dnia miałem spotkanie w areszcie. Mój prawnik chciał, abym zachował spokój. Nie mogłem być agresywny i nie miły. Powiedział, że postara się mnie stąd wyciągnąć. Musiałem tylko uzbroić się w dużą cierpliwość. To nie było łatwe zadanie. Jakbym spotkał wtedy tego złodzieja to dopiero mógłbym mu zrobić sporą krzywdę. Moja rozprawa sądowa trwała bardzo długo. Mój adwokat zazwyczaj prowadził rozwody. Jednak tym razem stanął na wysokości zadania. Muszę przyznać. Że jego argumenty były naprawdę wyszukane. Werdykt sądu okazał się dla mnie bardzo korzystny. Nie trafiłem za kratki. Musiałem jednak zapłacić sporą karę grzywny.

Cała rodzina była wtedy ze mną w tych trudnych chwilach. Siostra bardzo wszystko przeżywała. Uważała, że to jest jej wina. Ja oczywiście o wszystko winiłem tego złodzieja. Z czasem dowiedziałem się, że okradł więcej osób i trafił do więzienia na wiele lat