Od wielu lat pracuję jako pokojówka. Moim miejscem pracy jest bardzo duży hotel w okolicach Mrągowa. Praca nie jest bardzo trudna. Bardzo dobrze sobie radzę. Na początku, gdy byłam zupełnie nowa musiałam się wszystkiego nauczyć.

Hotel na mazurach ma wielu gości

hotelTo było wielkie wyzwanie jednak dałam radę i z czasem bardzo się wkręciłam w nowe zajęcia. Udałam się nawet na szkolenia w tym zakresie. We wszystkim co robiłam dążyłam do perfekcji. Staraliśmy się o czwartą gwiazdkę dlatego wszystko musiało odbywać się w bardzo dużym porządku. Nawet pościel musiała być starannie złożona. Byłam zadowolona ze swojej pracy. Bardzo często przyjeżdżały do nas duże korporacje na konferencje na mazurach. To były zawsze dni pełne pracy. Tak duża liczba gości wymagała naprawdę solidnej obsługi. Często imprezowali co wiązało się z wielkim bałaganem w pokojach. Jednak nic nigdy więcej się nie działo. Mój hotel mazury myślał również nad otarciem wielkiego spa. Nie chciałam tego. Oznaczałoby to dodatkowe sprzątanie. Takie miejsce wymagałoby dużej ilości pracy. Woda zawsze wiąże się z plamami. Mazury często przyciągały wielu turystów w okresie wakacyjnym. Były u nas rodziny z dziećmi oraz starsze panie szukające odrobiny relaksu. To było coś naprawdę ulotnego. Uwielbiałam przyglądać się jak żyją. Mnie nigdy nie było stać na drogie wakacje. Raz pojechałam tylko nad morze. Spałam pod namiotem ze znajomymi. To był szczyt moich wakacyjnych przygód. Nawet wtedy nie mogłam doprosić się odrobiny wolnego. W mojej pracy zazwyczaj nie działo się nic nadzwyczajnego. Raz była u nas jakaś gwiazda muzyki. Pamiętam, że jej drzwi pilnowała ochrona. Miała jakieś koncerty w naszych malowniczych okolicach.

Nie było to nic nadzwyczajnego. Moje dzieci wielokrotnie prosiły mnie o autograf. Ja jednak nigdy im tego nie załatwiłam. Byłam pokojówką z zasadami. Wiedziałam, że nękanie naszych klientów nie jest niczym co mi pomorze.