Są takie prace, do których się nie idzie, a biegnie! Jedną z takich prac jest weekendowa pomoc szwagrowi w remontach. Jedyną dobrą decyzją jaką podjęła moja siostra, to wyjście za mojego najlepszego kumpla, który właśnie jest moim szwagrem. W każdym razie, Remigiusz kładł płyty na sufit, ale wcześniej zakupił aluminium profile i musiał je zamontować.

Szwagier zakupił dobre profile aluminiowe

Profil aluminiowyJeśli chodzi o profile aluminiowe, to moja wiedza nie była zbyt doskonała, ale czego się nie robi dla owocnego spotkania przy pracy ze swoim szwagrem. Włączyliśmy naszą ulubioną kapelę, odkapslowaliśmy złociste i zaczęliśmy rozmyślać. Szwagier kupił jakiś profil zamknięty kwadratowy aluminiowy, jednak jak się okazało na instrukcji montażu, nie do końca on będzie odpowiedni. Dlatego też szybko jechaliśmy, zanim wzięliśmy pierwszego łyka, do budowlanego sklepu i wymieniliśmy te profile aluminiowe na właściwe. Sprzedawca jakby się tego spodziewał. Zaproponował nam, że do takiego montażu na pewno będzie potrzebny kątownik aluminiowy, a mój szwagier westchnął ciężko, przyznając mu rację. Wiecie jak to bywa, czasami się o niektórych rzeczach zapomina. Więc kątownik aluminiowy również został zakupiony. Wróciliśmy do miejsca pracy. Na spokojnie sprawdziliśmy czy aluminium profile są wszystkie, czy na sto procent o niczym nie zapomnieliśmy i zabraliśmy się do pracy. Montowaliśmy profil aluminiowy za profilem, szło nam bardzo sprawnie, aż moja siostra wespół z moją żoną, pochwalały nasz zapał i skuteczność.

Poczuliśmy się jak prawdziwi fachowcy, mimo że obaj skończyliśmy filozofię, a mój szwagier miał niedługo bronić doktoratu. W każdym razie profile aluminiowe poddawały się naszej woli, jakbyśmy przemawiali do nich językiem pewnego austriackiego filozofa. W każdym razie wszystko udało nam się tu wykonać.